czwartek, 10 stycznia 2013

Rozdział 3

Obudziłam się. To była pierwsza noc w moim nowym domu. Nie czułam się zbytnio wyjątkowo. Spojrzałam na zegarek który stał na mojej nowej szafeczce i zobaczyłam że jest 6:13. Uświadomiłam sobie, że do szkoły mam dopiero na 8, ale za nic nie mogłam usnąć. Od razu myśli nakierowały mnie na Polskę, Warszawę, na moją starą szkołę i przyjaciół. Łza spłynęła mi po policzku. Wiedziałam, że jeżeli nadal nie będę nic robiła to się popłaczę. Wstałam więc i podeszłam do lustra, które było w łazience. Byłam strasznie rozczochrana. Szybko się ubrałam. Założyłam czarne rurki, T-shirt z wąsami, czerwono-białą bejsbolówkę i zielone trampki i zeszłam na dół. Tata niestety był już w pracy. Mama była  w kuchni i najwyraźniej robiła mi śniadanie, ponieważ w domu był straszny hałas.
- Hej mamo.
- Nie śpisz.? Myślałam, że będę musiała siłą ściągać cię z łóżka.
- Hehe a jednak nie mamo.
- Masz ochotę na naleśniki z sosem czekoladowym i truskawkami?
- Wielką. - uśmiechnęłam się. Nie zauważyłam kiedy, ale była już 7:30. Szybko odstawiłam naczynia do zmywarki i wyszłam. Szkołę miałam w centrum Londynu. Przechodziłam wieloma ulicami aby jak najlepiej poznać to miasto. Doszłam do szkoły. Zegar wskazywał 7:48, czyli miałam 11 min na znalezienie sali. Weszłam do szkoły. Nikt nie zwracał na mnie najmniejszej uwagi. Według planu lekcji pierwszą miałam historie. Sala była już otwarta ale nikogo nie było. Usiadłam przed klasą na ławce i czekałam cierpliwie na dzwonek. Spojrzałam na zegarek 8 i właśnie zadzwonił dzwonek na pierwszą lekcję. Wstałam i zbliżyłam się do drzwi, juz chciałam wejść kiedy ktoś mnie przepchnął i sam wszedł pierwszy.
- Jesteś nowa? Pamiętaj ona zawsze wchodzi pierwsza. Lepiej nie wchodź jej w drogę. - powiedział jakiś nieznajomy i pomógł mi wstać - jestem Nick a ty? - zapytał
- Jestem Natalia. - odrzekłam
- Ładne imię, ale teraz chodź bo się nasz profesorek wkurzy. - Weszliśmy do klasy wszyscy usiedli. Siadłam w ostatniej ławce bo tylko ta była pusta.
- Dzień Dobry - powiedział profesorek
- Dzień dobry - wszyscy wstali i odpowiedzieli
- A co to za hałasy...? O widzę, że jest z nami nowa osóbka. Proszę przedstaw się.
- Jestem Natalia. - powiedziałam, nieśmiale wstając
- No tyle się dowiedziałem z dziennika. A coś więcej..?
- Ym....y....Jestem z Polski. - wszyscy byli w szoku.
- Z Polski? A mówisz jak Brytyjka...
- Przez 12 lat uczyłam się Angielskiego.
-  Ym...No to witaj w Wielkiej Brytanii i naszej szkole, mam nadzieję, że Ci się u nas spodoba. Możesz usiąść.
Dobrze, a dzisiejszy temat to ... - przerwał mu chłopak, który nagle wbiegł do sali.
- Dzień dobry. - nie odkręciłam się, nie bardzo interesowało mnie kto to. - Ja bardzo przepraszam za spóźnienie ale...
- Nie ma żadnego ale. Wiem pan panie Style, że na moich lekcjach trzeba być punktualnym. - Chyba się przesłyszałam "Style" ? Szybko się odkręciłam. Nie myliłam się był to Style, Harry Style z One Direction. Byłam zszokowana, ale radosna. Za chwilę zauważyłam, że Diva - to ta która jako pierwsza wchodzi do klasy - dziwnie na mnie patrzy, więc się odkręciłam i udałam, że nie interesuje mnie to, choć naprawdę miałam wielką ochotę krzyczeć z radości.
- Tak wiem, przepraszam - odparł i machnął grzywą. Widać było, że Diva na niego leci, bo machnęła włosami i przygryzła wargi.
- Proszę niech pan siada obok panny Natalii. - Harry usiadł obok mnie. Od razu wszystkie dziewczyny zrobiły złą minę i odkręciły się.
Lekcja szybko minęła. Czym prędzej schowałam książki do torby i wyszłam, aby nikt ze mną nie rozmawiał. Przeszłam przez korytarz i usiadłam na ławce w jednym z kątów. Wyjęłam drugie śniadanie i zaczęłam jeść kanapkę. Za chwilę podeszła do mnie pani dyrektor z pewną dziewczyną, którą kojarzyłam z lekcji.
- Dzień dobry panno Natalio - wszyscy nauczyciele w tej szkole zwracali się do uczniów panno lub panie - to przewodnicząca waszej klasy Nicole Anderson. Nicole oprowadzi Cię po szkole, jeżeli miała byś jakiekolwiek pytania zwracaj się do panny Anderson. Do widzenia. - i odeszła
- Cześć, jestem Nicole Anderson, ale to już wiesz. Pomogę Ci, nie bój się, od tego właśnie jestem. Mam nadzieję, że się polubimy. - uśmiechnęła się. A ty jesteś z Polski? Ale masz fajnie bo stamtąd pochodzi zespół Afromental uwielbiam ich.
- Tak? Ja uwielbiam One Direction i zawsze chciałam mieszkać w Londynie, ale kiedy to się stało strasznie żałowałam, bo musiałam zostawić wszystko co kocham prócz moich rodziców.
- Ciii... Pamiętaj nigdy, ale to prze nigdy nie mów na temat One Direction.
- Ale dlaczego?
- Jak zauważyłaś do naszej klasy chodzi Harry Style. Kim jest w nim zauroczona i nienawidzi wszystkich, którzy też go uwielbiają, bądź cały zespól,a z nią lepiej sie nie kłócić.
- Mam rozumieć, że Kim to wasza klasowa Diva?
- Hehe tak. A myślałam, że tylko ja tak ją nazywam.
- A jednak nie..o dzwonek chodź na lekcje. - i poszłyśmy. I w taki sposób mijała lekcja za lekcją, aż nadeszła godzina wychowawcza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz