czwartek, 10 stycznia 2013

Rozdział 7

Obudziłam się, leżałam w swoim łóżku. Usłyszałam głos mamy.
- Skarbie ktoś do Ciebie. - chciałam zejść, ale byłam nie ubrana.
- 5 minut. - krzyknęłam. Szybko się ubrałam. Było gorąco, założyłam zielono- białą sukienkę z niebieskimi kwiatami. Związałam włosy w kłosa. Założyłam niebieską opaskę i zeszłam na dół. Przede mną stał Harry wraz ze wszystkimi chłopakami z One Direction. Każdy z nich trzymał w ręku białą róże, a Harry bukiet czerwonych róż. Uśmiechnęłam się. 
- Proszę to dla Ciebie. - każdy z nich wręczył mi kwiaty. Uśmiechnęłam się jeszcze raz. Tym razem został na twarzy na bardzo długo. 
- Zabieramy Cię na wycieczkę.
- Na jaką wycieczką?  - zapytała zaciekawiona mama.
- Aa...Niespodzianka, ale niech się pani nie martwi, Natalia wróci cała i zdrowa.
- No dobrze, jeżeli tak mówicie to życzę miłej zabawy. - I wyszliśmy. Przed domem stała czarna limuzyna. Wsiedliśmy do niej. Od razu usłyszałam ich piosenki. Uśmiechnęłam się. Siedziałam pomiędzy Harrym a Zaynem. Nie wiem gdzie jechaliśmy, ale podróż cała była bardzo zabawna... Limuzyna się zatrzymała. Wysiadłam z niej. Byłam w szoku. Harry złapał mnie za rękę.
- Nie wchodzisz?
- y...Wchodzę jasne, że tak. Wy tu mieszkacie?
- Tak. Dom Dictioners.
- Hehe. Fajna nazwa.
- Mój pomysł. - przechwalał się Harry..
- Y nie bo mój. - powiedział Zayn.
- Nie okłamujcie jej bo mój. _ wtrącił się Liam.
- Chłopaki uspokójcie się. To był mój pomysł. - Niall też musiał coś powiedzieć.
- Ejejejej...Po co kłótnie. Mój pomysł, too wiadome. - Louis nie mógł być inny i tez dorzucił pare słów od siebie.
- Mój.!
- Nie bo mój!
- Co.? To był mój pomysł.
- Mój!
- Mój!
- Mój!!
- Chłopaki uspokójcie się. Każdy miał swój wkład w tej nazwie.
- Ale ja największy. - Louis się zaśmiał.
- Mieliście równy wkład.
- No ok. I każdy się uśmiechnął. Czas spędzony z nimi w ich willi był naprawdę cudowny chciałabym, aby tamta chwila trwała wiecznie.
- Obudź się!!! Mówię do Ciebie, obudź się. - i obudziłam się, znowu leżałam na starym materacu a na de mną stała zdenerwowana Kim. 
Co?
- Koniec pięknego snu królewno.! Wstawaj idziemy!
- Co? Dokąd?
- Zobaczysz! Wstawaj! - wyszłyśmy z magazynu.
Od Mrs. Styles. Sorka, że taki krótki, ale nie za bardzo mam czas. Rozdział ten dedykuje dla Vanessy. i Magdziapka :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz